W wywiadzie dla NBC Tv żona republikańskiego kandydata na prezydenta, Ann Romney, oświadczyła, że przed wyborami jej mąż nie ujawni żadnych dodatkowych rozliczeń podatkowych. „Zrobiliśmy w tym zakresie wszystko, czego wymaga od nas prawo”, powiedziała Romney w rozmowie z Natalie Morales. Niezgodnie z wieloletnim zwyczajem kandydatów na prezydenta kampania Romneya przekazała do Aż 57,5% ankietowanych Polaków uważa bowiem, że można usprawiedliwić – czasem, często lub zawsze – gdy ktoś pracuje na czarno po to, by uniknąć ściągania długów z pensji. Na drugim miejscu pod względem zachowań uchodzących za niemoralne, a zasługujących na usprawiedliwienie, znalazło się przepisywanie majątku na Obecny właściciel Zakładów Tytoniowych w Lublinie może odpowiadać za pranie brudnych pieniędzy. Miał za nie kupić fabrykę, która dziś stoi na skraju upadku W proceder korupcyjny byłego szefa Centrum Projektów Informatycznych w MSWiA Andrzeja M. (40 l.) zaangażowana była nie tylko jego druga żona Ewa, której kazał zeznawać przed skarbówką Jednym ze sposobów upłynnienia kapitału jest dalszy transfer pieniędzy, ale już między firmami zarejestrowanymi na Cyprze "Wyborcza" twierdzi, że dotarła do blisko 2,8 tys. dokumentów, w Lista produktów wycofanych ze sklepów. Ostrzeżenie GIS 14.11.2023 Co sklepy Biedronka, Lidl, Netto, Kaufland, Auchan muszą usunąć ze swoich półek? Sprawdź aktualne ostrzeżenie sanepidu. Choć dorobili się niezłych pieniędzy i samochodów (zamiast imion bohaterowie używają tu marek swoich aut) pozostają niespełnieni. Jedynym z dawnych kompanów, który nie zjawia się na zjeździe absolwentów, jest dawny kolega wyrzucony z ZMP za to, że przed laty zadawał niewygodne pytania. "Świadek" - węgierskie absurdy Pétera Bacsó 0Wz0. Dołączył: 2012-07-18 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1055 11 stycznia 2017, 17:50 Co myślicie o ukrywaniu przed mężem swoich oszczędności? Np. 3 konta: na bieżące wydatki, oszczędnościowe wspólne i oszczędnościowe moje o których nikt nie konto awaryjne gdyby coś się stało nieprzewidzianego w życiu np. zostanie samej z dziećmi albo coś podobnego. Dołączył: 2012-08-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 766 12 stycznia 2017, 16:56 Prywatne konto tak, ale tajne? Po co? Masz prawo mieć swoje oszczędności i robić z nimi co chcesz. Ale po co takie tajemnice. Czy gdyby Twoj maz mial takie tajne konto, na wypadek gdybys go zostawila albo on Ciebie, to bylabys zadowolona? Dołączył: 2015-03-05 Miasto: Liczba postów: 1738 12 stycznia 2017, 18:25 ja z mezem mamy biezace wspolne gdzie wkladamy pieniadze i oddzielne bierzace i oszczednosciowe. Niezaleznosc jest dobra, po co z niej rezygnowac. Nie wiem tylko dlaczego ukrywac? Jesli on ma kontrolujacy charakter i wiecej wyjdzie z tego zlego niz dobrego to bym nie mowila. Dołączył: 2016-09-25 Miasto: Lublin Liczba postów: 1544 12 stycznia 2017, 18:34 Na alimenty trzeba czekać, aż sąd je przyzna. Mąż płaci albo coś wykombinuje żeby nie płacić. Na podział majątku się czeka, na rozwód się czeka i to wcale nie krótko. Sprawy w sądzie też kosztują,a pieniądze w razie czego się przydadzą i to na już. Poza tym zawsze mozna je dać później dzieciom w spadku. To nie jest brak zaufania do męża za którego wychodzimy za mąż w wieku np. 25 lat, ale niepewność w jego wieku np. 60 lat. Skąd pewność że on nie ma ukrytych piueniędzy przed żoną? [/quoteChyba jest co miesieczna wyplata wiec do rozwodu raczej nie ma problemu by sie utrzymac i wynajac gdzies cos malego:)Problem jest z nowym mieszkaniem po to jest wlasnie dzial majatku,by zadne nie zostalo bez dachu nad glowa . Dołączył: 2015-07-21 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16338 12 stycznia 2017, 20:05 unodostress napisał(a):Doma19 napisał(a):Cyrica napisał(a):ewelina9323 napisał(a):Doma19 napisał(a):A ja jestem zdania ze kazda kobieta powinna miec takie konto "w razie co". A to czy mowic o tym mezowi czy nie , to juz kwestia indywidualnaAle w razie co? w razie zdrady, przemocy, rozstania? w razie spontanicznej wycieczki na Dominikanę ;)Naprzyklad współczuję jeśli musisz w tajemnicy przed swoim facetem jeździć na wakacje, bo żałuje Ci na wszystko . nawet jeśli wydajesz swoją ty tak serio? Dołączył: 2011-02-15 Miasto: Syberia Liczba postów: 9625 13 stycznia 2017, 09:57 mamy z mężem wspólne konto, na które wpłacamy większość zarobków i to są wspólne pieniądze, a z każdej pensji każde z nas odkłada sobie trochę na swoim koncie na własne wydatki. Generalnie nie interesujemy się szczególnie kto ile tam ma i jakoś nie zakładamy, że to na wypadek rozwodu. Ot jakoś chyba każdy pewniej się czuje mając coś w zanadrzu. No i nie musimy się zastanawiać nad tym co to drugie powie jak wydamy kasę na jakieś swoje zachcianki, czy hobby - wydalismy ze swoich :d sadcat 18 stycznia 2017, 15:21 Trochę chore ukrywać to, wkońcu jest się razem, sypia ze sobą a tu ukrywanie przed tą najważniejszą osobą oszczędności? Ale to mówię w przypadku udanego związku, a w przypadku, gdy coś tam "nie pyka", to jestem na tak. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Obowiązujące w Polsce ustawodawstwo – Kodeks karny z roku 1997 (Dziennik Ustaw 1997 rok, numer 88 pozycja 55, z późniejszymi zmianami) przewiduje penalizację pewnych, określonych w tymże kodeksie form działania osób zadłużonych, mających na celu ochronę ich majątku przed wierzycielami. Stosowne regulacje zostały zawarte w art. 300-302 kodeksu karnego (dalej tak art. 300§1 stanowi, że ten kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat z §3 wspomnianego artykułu, jeżeli czyn określony w §1 wyrządził szkodę wielu wierzycielom, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 4 paragraf stanowi, iż o ile pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa określonego w §1 następuje na wniosek czym więc polega przestępstwo określone w art. 300§1 W jaki sposób można popełnić przestępstwo?W skład strony przedmiotowej czynu zabronionego z art. 300§1 wchodzą następujące elementy: czynności sprawcze mające postać: usuwania, ukrywania, zbywania, darowania, niszczenia, obciążania i uszkadzania okoliczności towarzyszące realizacji czynu przestępnego a mianowicie grożąca niewypłacalność lub upadłość sprawcy skutek w postaci: udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela przez sprawcę czynuZobacz również serwis: Kodeks karnyUdaremnienie lub utrudnienie egzekucji jest w omawianym przypadku spowodowane przez odpowiednie działania sprawcy skierowane wobec składników jego majątku, które wymieniony: usuwa – co oznacza czynność pozbycia się składników majątku polegające na zmianie lokalizacji tych składników. Dotyczyć to może zarówno rzeczy – które sprawca przekazuje na przechowanie innym osobom, jak też środki finansowe – wobec których sprawca dokonuje czynności przelewu ukrywa – co w przypadku rzeczy materialnych oznacza uczynienie ich niedostępnymi dla osób zainteresowanych (fizyczne ukrycie) zaś w przypadku praw majątkowych, poprzez zatajenie istnienia takowych np. swoich roszczeń wobec osób trzecich np. wierzytelności, depozytu. zbywa – co zarówno w przypadku rzeczy materialnych jak i praw majątkowych oznacza trwałe wyłączenie składników majątku z jego masy, np. poprzez zawarcie umowy sprzedaży daruje – co zarówno w przypadku rzeczy materialnych jak i praw majątkowych oznacza objęcie ich umową cywilno-prawną uregulowaną w art. 888-903 kodeksu cywilnego. W umowie darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swojego majątku. Warto zauważyć, że może oznaczać także zrezygnowanie z odebrania od innej osoby składników majątkowych niszczy – co odnosi się wyłącznie do rzeczy materialnych a polega na unicestwieniu rzeczy, które uniemożliwia wykorzystanie jej zgodnie z posiadanymi pierwotnie właściwościami i przeznaczeniem obciąża – co zarówno w przypadku rzeczy materialnych jak i praw majątkowych oznacza działanie prowadzące do obniżenia ich wartości ekonomicznej np. kredyt, hipoteka, zastaw, uszkadza – co odnosi się wyłącznie do rzeczy materialnych a polega na istotnym naruszeniu ich substancji, skutkującym niemożliwością wykorzystywania rzeczy zgodnie z z art. 300§1 może być popełnione w czasie faktycznej niewypłacalności lub upadłości albo też w okresie kiedy staje się realne ich wystąpienie. Zgodnie z art. 10 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (tekst jedn. z 2009 r. Nr 175, poz. 1361) upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Dłużnika uważa się za niewypłacalnego, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych zaś dłużnika będącego osobą prawną albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania art. 300§2 ustawodawca spenalizował tzw. udaremnienie egzekucji. Czy ten popełniany jest przez dłużnika który, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat również: Zasady wymiaru kary przez sądW skład strony podmiotowej czynu z art. 300§2 wchodzą: czynności sprawcy identyczne jak w art. 300 § 1 okoliczności towarzyszące realizacji czynu przestępnego a mianowicie istnienie wykonalnego orzeczenia sądu lub innego organu państwowego skutek w postaci udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela Składniki majątku uznawane są za zajęte, w oparciu o odpowiednie przepisy dotyczące egzekucji wierzytelności. Zagrożenie zajęciem wynika zaś, z dużego prawdopodobieństwa skierowania do składników majątkowych dłużnika egzekucji, o ile niebezpieczeństwo ich zajęcia jest zagrożenie zajęciem uznać trzeba przykładowo: wydanie decyzji o zajęciu, której jeszcze nie doręczono lub nie wykonano, wszczęcie postępowania egzekucyjnego, złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika, złożenie wniosku o otwarcie postępowania układowego, wniosku o otwarcie takiego postępowania, otrzymanie przez wierzyciela tytułu przepisem penalizującym działalność dłużnika mającą na celu bezprawne pozbawienie wierzyciela zaspokojenia jego roszczeń jest art. 301§1 stanowiący , iż ten kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich należności przez to, że tworzy w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę gospodarczą i przenosi na nią składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Przedmiotem ochrony jest pewność i prawidłowość obrotu gospodarczego, w tym zaś ochrona wierzycieli przed pozbawianiem ich możliwości zaspokojenia roszczeń przez oszukańcze (pozorne) bankructwo. Do dokonania czynu z art. 301§1 niezbędne jest, by w wyniku podjęcia przez sprawcę wskazanych w przepisie czynności doszło do udaremnienia lub ograniczenia zaspokojenia należności kilku wierzycieli. Kto jest sprawcą przestępstwa?Podmiotem wszystkich przestępstw stypizowanych w art. 301 (§1, 2 i 3 ) może być tylko dłużnik, który ma co najmniej trzech wierzycieli, ponieważ kilku to więcej niż gospodarczą jest podmiot gospodarczy funkcjonujący w oparciu o obowiązujące przepisy prawa. Podmiotem tym może być osoba fizyczna lub grupa osób fizycznych, osoba prawna oraz jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej (spółka cywilna, komandytowa, jawna, akcyjna, z ograniczoną odpowiedzialnością, fundacja i stowarzyszenie).Treść art. 301§1 oznacza, że działanie dłużnika polegające na przeniesienie majątku dłużnika na istniejące już jednostki gospodarcze nie jest objęte tym z treścią art. 301§2 tej samej karze (co w art. 301§1 podlega, kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności. Z kolei §3 tego artykułu stanowi, że dłużnik kilku wierzycieli, który w sposób lekkomyślny doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku, zaciąganie zobowiązań lub zawieranie transakcji oczywiście sprzecznych z zasadami gospodarowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat również: Przepadek korzyści majątkowych (art. 45)Przepisy art. 301 § 2 i 3 określają więc czyny zabronione, stanowiące faktyczne bankructwo – umyślne lub nieumyślne. Ich skutkiem musi udaremnienie lub ograniczenie zaspokojenia należności przypadku bankructwa tzw. oszukańczego (opisanego w §2) u sprawcy czynu należy wykazać zamiar przemyślany, zamiar prowadzenia działalności gospodarczej dla uzyskania bezpodstawnych korzyści majątkowych kosztem swoich wierzycieli, gdzie upadłość (lub niewypłacalność) jest wręcz celem działania przypadku bankructwa nieumyślnego dla przypisania winy (w postaci lekkomyślności) konieczne jest wykazanie, iż sprawca podejmuje czynności polegające na trwonieniu składników majątkowych lub zaciąganiu zobowiązań, albo zawieraniu umów oczywiście sprzecznych z zasadami gospodarowania. Przykładem takich działań jest przeznaczenie majątku firmy na potrzeby konsumpcyjne lub inne cele, niewspółmierne do faktycznych możliwości finansowych (darowizny, działalność charytatywna).Wreszcie artykuł 302§1 i §2 stanowią odpowiednio, że: kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. kto wierzycielowi udziela lub obiecuje udzielić korzyści majątkowej za działanie na szkodę innych wierzycieli w związku z postępowaniem upadłościowym lub zmierzającym do zapobiegnięcia upadłości, podlega karze pozbawienia wolności do lat 302§1 przewiduje występek faworyzowania wierzycieli, natomiast w §2 stypizowano występek przekupstwa. Przedmiotem ochrony tych przepisów są zasady uczciwego i rzetelnego obrotu gospodarczego, reguły dotyczące właściwego zaspokajania roszczeń wierzycieli (w postępowaniu upadłościowym lub naprawczym).Sprawcą czynu z art. 302 § 1 może być tylko dłużnik posiadający więcej niż dwóch przedmiotowa czynu polegającego na faworyzowaniu wierzycieli polega na spłacaniu lub zabezpieczaniu tylko niektórych z nich, przez co sprawca działa na szkodę pozostałych. Zachowania takie sprawca ma podejmować w sytuacji grożącej mu niewypłacalności lub upadłości oraz w sytuacji, gdy nie jest w stanie zaspokoić wszystkich wierzycieli. Sprawca tego czynu nie musi spowodować skutku w postaci wyrządzenia faktycznej szkody wierzycielom. Wystarczające jest świadome działanie na ich wierzyciela (art. 302§2 to udzielenie lub obietnica udzielenia wierzycielowi korzyści majątkowej za działanie na szkodę innych wierzycieli w związku z postępowaniem upadłościowym lub zmierzającym do zapobiegnięcia to dokonane zostaje już w momencie udzielenia korzyści majątkowej lub złożenia obietnicy udzielenia korzyści – samo przyjęcie korzyści przez druga stronę nie jest również serwis: Sprawy karne Sprawczyni przywłaszczenia i ukrywania dokumentów stanie przed sądem. Sprawa Prokuratury Rejonowej Szczecin –Niebuszewo w Szczecinie. Prokurator Rejonowy Szczecin –Niebuszewo w Szczecinie skierował do Sądu akt oskarżenia wobec podejrzanej o przywłaszczenie i ukrywanie dokumentów, tj. o czyn z art. 275 § 1 kk w zb. z art. 276 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Prokurator Rejonowy Szczecin – Niebuszewo w Szczecinie skierował do Sądu akt oskarżenia przeciwko kobiecie, której zarzucono przywłaszczenie oraz ukrywanie dokumentów stwierdzające tożsamość innej osoby. Jak ustalono podejrzana na przełomie 2019/2020 roku w okolicy rynku Turzyn znalazła wystawione na dane ustalonej osoby należące do niej dokumenty: w postaci dowodu osobistego, prawa jazdy oraz dowodu rejestracyjnego pojazdu. Dokumenty te kobieta zabrała do domu i tam bezprawnie ukrywała do dnia 4 maja 2021r. Podejrzana (lat 36) nie była w przeszłości karana sądownie. Na jej mieniu w toku postępowania prokurator dokonał zabezpieczenia majątkowego. Aktualnie za zarzucane podejrzanej przestępstwo na podstawie art. 275 § 1 kk grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od lat 2. Informacje o publikacji dokumentu Ostatnia modyfikacja: 11:45 Roman Urbański Pierwsza publikacja: 11:45 Roman Urbański Choćby chodziło o aktywa gromadzone przez dziesiątki lat, a od rozwodu upłynęły kolejne. To sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego. Kwestia ta wynikła w sprawie o podział między byłych małżonków po 26 latach małżeństwa, o co wystąpił mężczyzna. Połowa dorobku przepadła? Jak ustalił sąd rejonowy, na majątek byłych małżonków składało się małe mieszkanie i jego wyposażenie oraz środki zgromadzone przez małżonków w otwartym funduszu emerytalnym i na rachunku bankowym – o łącznej wartości 348 tys. zł. Sąd przyznał kobiecie mieszkanie warte 103 tys. zł plus jego wyposażenie oraz zasądził na jej rzecz od byłego małżonka 28 tys. zł dopłaty. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu werdykt utrzymał z minimalną korektą, ale nie uwzględnił wniosku kobiety, by wziąć pod uwagę ukrywanie przez mężczyznę pieniędzy objętych małżeńską wspólnością zgromadzonych na ustalonych w toku postępowania sądowego rachunkach bankowych, a pochodzących w szczególności z wynagrodzenia za pracę. Wedle jej wyliczeń ponad 370 tys. zł. Czytaj także: Domagalski: Rozwód szybko, podział majątku dłużej SO nie uwzględnił też zarzutu kobiety, że mąż nie przyczyniał się dostatecznie do utrzymania rodziny i ukrywał oszczędności, a działając sprzecznie z zasadami współżycia społecznego (art. 5 kodeksu cywilnego) nie może korzystać z ochrony. Oczywiście mężczyzna zaprzeczał, że marnotrawił pieniądze lub je ukrywał. SO wskazał, że na zapytanie sądu skierowane do wskazanych przez kobietę banków odpowiedziały one, że mężczyzna albo nie posiadał rachunków, a jak posiadał, to były na nich tylko minimalne kwoty na dzień rozwodu. Nie było zatem podstaw do uwzględniania zgłaszanych 370 tys. zł jako składnika majątku wspólnego do podziału. Kto zużył ten wyjaśnia Kobieta odwołała się jeszcze do Sądu Najwyższego – tym razem skutecznie. Sąd Najwyższy wskazał, że dokonując podziału majątku dorobkowego, nie uwzględnia się wspólnych składników majątkowych, które w czasie trwania wspólności ustawowej zostały zużyte zgodnie z prawem, należy jednak uwzględnić w rozliczeniach składniki, które zostały przez jednego z małżonków bezprawnie zbyte, zniszczone zużyte lub roztrwonione. Chodziło tu o aktywa gromadzone przez dziesiątki lat, nawet jeśli od rozwodu upłynęły kolejne. – Każdy zatem z małżonków może korzystać ze zgromadzonych w okresie małżeństwa pieniędzy, jednak rozliczeniu nie podlegają jedynie te, które wydał na jego usprawiedliwione potrzeby. Do wykazania tego zobowiązany jest ten, który pieniądze zużył – wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Kamil Zaradkiewicz, sprawozdawca. – Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał zatem nie na kobiecie, ale na mężczyźnie, a niewykazanie przez niego tego faktu skutkuje uznaniem, że ich wartość należy uwzględnić w postępowaniu o podział majątku wspólnego. Sąd okręgowy powinien się odnieść do zarzutów byłej małżonki i nie ograniczać się do oceny stanu majątku wspólnego i jego składników wyłącznie na czas orzekania o podziale majątku. Nie wystarczy w szczególności ustalenie stanu środków zgromadzonych na rachunkach byłego męża na dzień uprawomocnienia się orzeczenia rozwodowego – dodał sędzia. W konsekwencji Sąd Najwyższy przekazał sprawę sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania, w którym były mąż będzie musiał wykazać, na co wydał owe pieniądze. Sygnatura akt: I CSK 657/18 OPINIA Anna Wojniusz , adwokat, kancelaria M. Woziński A. Kulisz W sprawie o podział majątku sąd ustala stan majątku co do zasady na dzień ustania wspólności majątkowej, praktycznie zatem rozwodu. Zdarza się jednak, że jedna ze stron trwoni majątek przed tą datą, co nie ma nic wspólnego z zaspokajaniem usprawiedliwionych potrzeb rodziny. Wiele osób sądzi, że jeżeli na dzień orzekania rozwodu nie ma wykazanych środków finansowych na koncie bankowym, to nie podlegają one podziałowi. Nic bardziej mylnego, ponieważ sąd może badać, jaki charakter miały wydatki poczynione przez strony, dlatego tak ważne jest, aby zachować rachunki lub inne dowody, które pozwolą przyjąć sądowi, że wydatki były czynione rozważnie. W tym wypadku ciężar dowodu spoczywa na tej osobie, która pieniądze faktycznie zużyła. Dołączył: 2012-07-18 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1055 11 stycznia 2017, 17:50 Co myślicie o ukrywaniu przed mężem swoich oszczędności? Np. 3 konta: na bieżące wydatki, oszczędnościowe wspólne i oszczędnościowe moje o których nikt nie konto awaryjne gdyby coś się stało nieprzewidzianego w życiu np. zostanie samej z dziećmi albo coś podobnego. Dołączył: 2014-06-25 Miasto: Warszawa Liczba postów: 26250 12 stycznia 2017, 10:13 odwróćcie pytanie: czy mąż powinien mieć tajne konto na wszelki wypadek?ja sie powtórzę, na wypadek spontanicznej wycieczki na Dominikanę, dodam tylko, że dla dwojga.... koniecznie-małżonków :D prompter 12 stycznia 2017, 10:25 Cyrica napisał(a):prompter napisał(a):odwróćcie pytanie: czy mąż powinien mieć tajne konto na wszelki wypadek?ja sie powtórzę, na wypadek spontanicznej wycieczki na Dominikanę, dodam tylko, że dla dwojga.... koniecznie-małżonków :Da jak oszczędności duże, to i na Bora Bora styknie :)i spinki z diamentami Dołączył: 2009-11-15 Miasto: Odlegle Liczba postów: 7249 12 stycznia 2017, 11:37 My mamy dwa oddzielne konta (jestesmy 7 lat po slubie), wspolnego nie mamy, ale wiemy o wszystkich naszych oszczednosciach, nie ukrywamy wydatkow, a wieksze planujemy wspolnie. W przypadku rozwodu (mam nadzieje, ze do niego nie dojdzie) to i tak te pieniadze beda traktowane jako wspolny majatek, niezaleznie od tego na ilu kontach sa rozmieszczone. marwi 12 stycznia 2017, 12:06 ewelina9323 napisał(a):Befit19 napisał(a):ewelina9323 napisał(a):Nie mam jeszcze męża ale już z narzeczonym ustaliliśmy, że będziemy mieć jedno wspólne konto. Nie widzę sensu ukrywać przed mężem konta, to i tak Wasze WSPÓLNE pieniądze, więc w razie jakiegoś zdarzenia tak jak mówisz, że na nie odkładasz i tak będziecie się musieli tymi pieniędzmi podzielić, no chyba, że macie rozdzielność majątkową wtedy ma to jakiś sens. Pytanie tylko, czy jesteś tak nieszczęśliwa w małżeństwie, nie masz zaufania do męża, że musisz się w taki sposób zabezpieczać? Nie mam jeszcze męża. Zastanawiam się teoretycznie. Wiele kobiet jest bite przez męża który przecież w momencie ślubu był OK i musi uciekać z domu z dziećmi, a ich wspólne konto mąż może wyczyścić do zera i co wtedy? Zaufanie to można mieć, ale przecież idąc przez życie ludzie się z wiekiem zmieniają i to często na gorsze. Oczywiście, masz racje. Zastanawiam się tylko, jak to wygląda ze strony prawnej, czy będąc w małżeństwie można tak ukrywać pieniądze przed mężem/ żoną. Wiadomo, że różne są sytuacje w życiu i nie wszystko można przewidzieć jednak wydaje mi się że będąc w trakcie małżeństwa, gdzie wszystko jest ok i zakładanie takiego tajnego konta na wszelki wypadek jest trochę jak czekanie na zjawisko samospełniającego się proroctwa...Prawo nic do tego nie ma. W przypadku rozwodu masz się zgodnie z prawem kasą podzielić, ale jeżeli do czasu rozwodu wydasz te pieniądze to nikt i nic nie zrobi. A wracając do pytania uważam, że to nic złego mieć tajne konto z jakimiś swoimi oszczędnościami. Oczywiście jeżeli nie przelewamy tam połowy swojej pensji. Mamy prawo do prywatności i to, że dziewczyna się chce zabezpieczyć to bardzo dobrze o niej świadczy. Ona nie okrada męża,tylko dba o swoją przyszłość, bo nigdy nic nie wiadomo..... Dołączył: 2012-01-10 Miasto: Bydgoszcz Liczba postów: 3898 12 stycznia 2017, 12:16 u nas to ja zajmuję się finansami. Robię opłaty itd, odkładam na lokaty umówione kwoty i do tego mam konto oszczędnościowe, gdzie odkładam sobie jakieś drobiazgi gdyby udało mi się sprzedzać np jakiś ciuch, ale te konto prowadze sobie na nasze wydatki- np wyjazdy ;)I nie dzielę tego tak, że mi udało się coś sprzedać więc to MOJE. Dodatkowo kasę którą mamy na pierdoły, dzielimy na pół i każdy ma swoją część z która może zrobić co chce :PNie wyobrażam sobie zatajać kasę przed mężem. unodostress 12 stycznia 2017, 12:42 Doma19 napisał(a):Cyrica napisał(a):ewelina9323 napisał(a):Doma19 napisał(a):A ja jestem zdania ze kazda kobieta powinna miec takie konto "w razie co". A to czy mowic o tym mezowi czy nie , to juz kwestia indywidualnaAle w razie co? w razie zdrady, przemocy, rozstania? w razie spontanicznej wycieczki na Dominikanę ;)Naprzyklad współczuję jeśli musisz w tajemnicy przed swoim facetem jeździć na wakacje, bo żałuje Ci na wszystko . nawet jeśli wydajesz swoją kasę. Edytowany przez 8372dfcd8923ed4a5dc14aff4132bb10 12 stycznia 2017, 12:49 Dołączył: 2010-05-23 Miasto: Katowice Liczba postów: 2076 12 stycznia 2017, 12:57 Posiadam swoje własne oszczędności, o których mój facet wie, ale nie wie ile dokładnie ich jest i są to pieniądze, które zaczęłam odkładać jeszcze zanim Go poznałam i nie ma nic przeciwko. Dołączył: 2012-02-20 Miasto: Sosnowiec Liczba postów: 2224 12 stycznia 2017, 13:44 Ukrywanie i tajemnice - nie. Osobne konto za wiedzą partnera - tak. Dołączył: 2012-07-18 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1055 12 stycznia 2017, 14:17 Na alimenty trzeba czekać, aż sąd je przyzna. Mąż płaci albo coś wykombinuje żeby nie płacić. Na podział majątku się czeka, na rozwód się czeka i to wcale nie krótko. Sprawy w sądzie też kosztują,a pieniądze w razie czego się przydadzą i to na już. Poza tym zawsze mozna je dać później dzieciom w spadku. To nie jest brak zaufania do męża za którego wychodzimy za mąż w wieku np. 25 lat, ale niepewność w jego wieku np. 60 lat. Skąd pewność że on nie ma ukrytych piueniędzy przed żoną? Dołączył: 2010-01-30 Miasto: Słupsk Liczba postów: 22644 12 stycznia 2017, 16:39 Akurat dzisiaj stwierdziłam,że będę po kryjomu odkładała kasę. Ale nie awaryjnie, bo on mnie zostawi, czy coś nie dla siebie. Ale dla nas. I nie na koncie, tylko w domu. Awaryjnie gdyby wypadła jakaś nagła sytuacja, dodatkowa opłata itd. Wiele lat temu tak zrobiłam. Nie było tego dużo ,bo raptem z 600zł. I mieliśmy kryzys finansowy, więc wyjęłam te 600 zł. Był w szoku, powiedział,że nawet nie odczuł, że po cichu odkładałam. I było po problemie. A nic mu nie mówię, bo zaraz wymyśli,że skoro odkładam, to pójdziemy sobie na zakupy ;-) taki lekkoduch rozrzutny.

ukrywanie pieniędzy przed żoną