Modlitwa, żeby eks się odezwał. Modlitwa o powrót ukochanego chłopaka czy męża (ewentualnie dziewczyny/żony) to w twojej sytuacji priorytet. Niektórym zależy jednak również na tym, żeby były/a po prostu się odezwał/a. Nawiązał/a kontakt, nie zrywał/a znajomości, odebrał/a telefon i dał/a ci być może drugą szansę.
Od jakiegoś czsu śni mi się chłopak który mi się podoba co to maże znaczyć? 2013-05-26 12:41:50 Śni mi sie chłopak który mi sie podoba 2014-01-31 11:35:34 Gdy wam sie chłopak podoba to w nocy śni wam sie 2011-03-06 15:56:32
Podoba mi się chłopak ale jestem zbyt nieśmiała, żeby się odezwać. 2009-10-16 19:15:46; Jak odezwać się do chłopaka który mi się masakrycznie podoba? 2018-11-27 22:30:01; Odezwać się? :/ 2016-08-16 00:59:52; Jak zacząć pisać z chłopakiem który Ci się podoba ale nie masz odwgi się do niego odezwać? 2014-06-25 14:17:05
Co zrobić, gdy moja koleżanka zarywa do chłopaka, który mi się podoba? Ja już nie wytrzymuje całej sytuacji! A więc zaczęło się od tego, gdy wyjawiłam jej, że podoba mi się pewien chłopak. Przez następne kilka dni było wszystko ok, ale potem zobaczyłam, że ona i moja 2 koleżanka zaczynają mnie olewać. One zawsze miały
Co Oznacza Sen O Chłopaku Który Mi Się Podoba? Franciszek Baran; 09.12.2022; 0; 50 ; Sennik mistyczny – chłopak – Symbol ten zazwyczaj oznacza, że czekają Cię pozytywne zmiany w życiu i niewykluczone, że wiązać się to będzie również z poprawą Twojej sytuacji materialnej.
Napisać do chłopaka który mi się podoba? 2011-01-22 15:54:46; Napisać do chłopaka który mi się podoba??? 2008-12-12 20:32:53; Napisać do chłopaka który mi się podoba? 2013-08-25 21:54:37; co mam mu napisać na liściku miłosnym ? 2011-02-18 21:00:56; Co napisać na liściku do chłopaka z którym chce chodzić? 2011-06-20 22:14:49
zWVi. Boże, Ojcze niebieski, który kierujesz losami każdego człowieka, pokieruj moim życiem tak, bym znalazła dobrego męża, z którym mogłabym godnie spełniać zadania, dla których małżeństwo ustanowiłeś. Utwierdź serce moje w cnocie, bym nie szukała męża na "śliskich drogach światowych", ale bym wyprosiła go sobie w szczerej modlitwie i spotkała go w życiu uczciwym i czystym. Dopomóż mi, bym czas mojego panieństwa wykorzystać mogła jak najlepiej dla zdobycia cnót i zalet, które potrzebne będą w przyszłości, abym była dobrą żoną i matką. Niech przygotowanie moje do małżeństwa będzie takie, bym potem nic z mej młodości nie potrzebowała taić przed mężem, ani ukrywać przed dziećmi, ale by życie moje mogło im służyć za wzór do naśladowania. Najświętsza Maryjo Panno, Przeczysta Dziewico, bądź mi opiekunką i pośredniczką u Boga. Amen. W komentarzach można umieszczać swoje intencje.
Święta Rita od liceum była bardzo ważna w moim życiu. Z każdym problemem, którego po ludzku nie dało się rozwiązać zwracałam się do niej. Mogłabym tutaj napisać wiele świadectw i cudów jakie dokonały się za jej wstawiennictwem, ale opisze ten który zdarzył się ostatnio, a właściwie dzisiaj. Po rozstaniu z chłopakiem modliłam się do świętej Rity o jego powrót. Więcej… Rok temu poznałam chłopaka, który jak wszystko wskazywało, myślał i czuł jak ja. Szybko wpadłam po uszy. Szczęście nie trwało długo, w styczniu tego roku dowiedziałam się że nie czuje do mnie nic poza przyjaźnią. Pokłóciliśmy się a ja mimo utrzymywania kontaktu, załamałam się. Więcej… Moja niesamowita „przygoda” ze Świętą Ritą rozpoczęła się prawie dwa lata temu. Pewnego dnia po długich modlitwach do Pana Boga z prośbą o miłość, o łaskę poznania mężczyzny w którym się zakocham a on pokocha mnie poznałam chłopaka. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Więcej… Nowennę do św Rity zaczęłam odmawiać w intencji odzyskania mojego ukochanego. Prosiłam św Rite o to by moj byly chlopak zmienił zdanie co do słuszności naszego rozstania,wznowił ze mną kontakt i postanowił dac naszemu związkowi jeszcze jedna szanse i wrocil. Więcej… Chciałam podzielić się świadectwem jakie otrzymałam za przyczyną Świętej Rity . Spotykałam się z bardzo dobrym człowiekiem . Niestety Nasze drogi się rozeszły na wiele miesięcy . Byłam wtedy bardzo przygnębiona . Był to dla mnie ciężki czas . Więcej… Bardzo chciałabym podziękować Św. Ricie za wstawiennictwo u Naszego Jezusa. Codziennie odmawiam modlitwę do Św. Rity, w której proszę o łaskę dla mojego byłego chłopaka aby zrozumiał co do mnie czuje i do mnie wrócił. Wiem, że nie powinnam się modlić o uczucia bo każdy ma wolny wybór. Więcej… Chciałabym podziękować Świętej Ricie. Pomogła mi przejść przez sesję z dobrymi wynikami, a także pomogła mi aby chłopak, który mi się podoba od czasu do czasu się ze mną spotkał, odezwał. Mam nadzieję, że pomoże mi aby ten chłopak poczuł coś do mnie i że spróbujemy być razem. Świeta Rita pomogla mi zawsze a szczególnie jak modlilam sie w intencji pracy mojego chłopaka i ogólnie za niego. Wiem ,ze sie nami opiekuje. Dziękuję Ci Święta Rito bardzo mocno za to że zawsze jesteś. Kocham Cię . Chciałabym podzielić się swoim świadectwem . Półtorej roku temu poznałam chłopaka , na początku było nam ze sobą bardzo dobrze , potem zaczęło się psuć , potem znowu wszystko wróciło do normy . Pewnego dnia mój ukochany ze mna zerwał , bez słowa wyjaśnień , nie mogłam sobie poradzić , dlatego postanowiłam poprosić o pomoc świętą Ritę. Więcej… Chciałabym podzielić się moim świadectwem. W zeszłe wakacje spotkałam chłopaka, który bardzo mi się podobał jednak nie miałam okazji Go poznać osobiście. Bardzo chciałam Go poznać. W tamtym okresie byłam człowiekiem bardzo małej wiary, ale uznałam że może modlitwa zbliży mnie do tego chłopaka i tak szukając w internecie natknęłam się na modlitwy do Św. Rity. Więcej… Nawigacja wpisu Ciasteczka Ta strona używa plików cookie, tzw. ciasteczek, aby ulepszyć stronę i dostosować ją do Twoich potrzeb
„Chcę, abyś kochał Moją Matkę, tak jak kochał Ją św. Jan – realizując Moje słowa, które wypowiedziałem na krzyżu: »Oto Matka twoja«”. To zdanie Pana Jezusa pochodzi z orędzi skierowanych do benedyktyńskiego mnicha. Znajdziemy w nich liczne fragmenty przybliżające nam rolę Matki Bożej w dziele odkupienia, a także wiele wskazówek, jak pogłębiać z Nią swoją relację. Całość tych przesłań, zebrana w książce In sinu Iesu, została wydana przez Wydawnictwo Agape. Jezus pragnie, byśmy w swoim codziennym życiu doświadczali bliskości Jego Matki. Tej, która jest również naszą Matką i troszczy się o potrzeby wszystkich swoich dzieci, która z Bożego postanowienia jest Orędowniczką i Pośredniczką wszelkich łask oraz Mistrzynią życia duchowego. Która w życiowych zmaganiach nas wspomaga, w ciemnościach – prowadzi nas za rękę, w zwątpieniu – rozpala w sercach Boży ogień, a w upadkach – podnosi nas i dodaje nam odwagi, by powstać i kochać od nowa. Nasza bliskość z Maryją ma swe głębokie źródło w Jezusowych słowach skierowanych do Jego umiłowanego ucznia, św. Jana: „Oto Matka Twoja” (J 19,27) oraz w Jezusowym geście oddania Jana Maryi, a Maryi – Janowi, w którym powinien się odnaleźć każdy z nas. W wyżej wspomnianych orędziach, skierowanych w sposób szczególny do kapłanów, ale i do każdego, odnajdujemy następujące zaproszenie: „Powtarzam słowa, które wypowiedziałem na krzyżu do św. Jana: »Oto Matka twoja«. Żyj w Jej obecności. Czcij Ją przy każdej okazji i w każdy możliwy sposób. Za każdym razem, kiedy okazujesz miłość i oddanie Mojej Najświętszej Matce, oddajesz cześć słowom, które wypowiedziałem na krzyżu, i wprowadzasz je w życie. »Oto Matka twoja«. Ona niczego innego nie pragnie, jak tego, by opiekować się tobą tak, jakbyś był Jej jedynym synem. Kocha cię wyłączną miłością, nawet jeśli swą troską ogarnia całą rzeszę swoich dzieci. Ufaj Jej opiece” (31 stycznia 2008 r.). Zwracaj się do Niej w każdej potrzebie Wśród rad danych nam przez Pana Jezusa odnajdujemy tę z 3 stycznia 2008 r.: „Zwracaj się do Niej w każdej potrzebie. Uczyniłem Ją Niepokalaną Pośredniczką Moich łask. Chcę, abyś wszystko, co chciałbym ci dać, otrzymał przez Nią”. A w zapiskach z 8 stycznia 2008 r. czytamy jeszcze: „Ci, którzy są blisko Mojej Najczystszej Matki i wzywają Ją jako Pośredniczkę wszelkich łask, nie zawiodą się w swojej nadziei. Jakże podoba Mi się obdarzać łaskami i obfitym błogosławieństwem przez czyste ręce Mojej Najświętszej Matki! To Ona jest Skarbniczką i Rozdawczynią wszystkich bogactw, które są przygotowane dla dusz w Moim Najświętszym Sercu. Dusze, które Ją przyzywają, nie odejdą z pustymi rękoma. Dusze nieuznające Jej wyjątkowego miejsca, danego Jej przez Mojego Ojca w Jego planie miłosierdzia dla świata, nie otrzymają ich w takiej samej mierze, jak te z nich, które zwracają się do Mojej Matki i wzywają Jej imienia z ufnością. […] Bogactwa Mojego królestwa przeznaczone są dla wszystkich, których odkupiłem Moją własną Krwią, ale podoba Mi się je rozdzielać przez Moją Matkę, Królową i Pośredniczkę, która trwała u stóp Mojego krzyża, ofiarowując Mnie oraz ofiarowując siebie samą wraz ze Mną. Dziś króluje ze Mną w raju. Wszystko, co uzyskałem dla dusz razem z Nią na ołtarzu krzyża od Mojego Ojca, wyleję przez Jej Serce i przez Jej dłonie. Oto sekret owocnego kapłaństwa. W każdym akcie kapłańskim i w całym swym życiu kładź swoje ręce w dłoniach Mojej Matki i swoje serce w Jej Sercu”. Słuchaj Jej głosu Maryja jest wrażliwa na każdy szept naszego serca. Zapewnia: „Jestem z tobą. Jestem tu dla ciebie i słyszę modlitwy, które do Mnie zanosisz. Otworzę Me dłonie pełne łask i błogosławieństw dla tych, których Mi poleciłeś. Zawsze spieszę na pomoc Moim biednym dzieciom. Jestem gotowa nieustannie im pomagać, podnosić je, kiedy upadają, opatrywać ich rany, a nawet naprawiać konsekwencje ich zła. Nie jestem kimś dalekim. Słyszę każdą modlitwę skierowaną do Mnie. Moje matczyne Serce lituje się, kiedy Moje dzieci, a szczególnie Moi synowie kapłani, uciekają się do Mnie w swoich potrzebach. Jestem Matką Miłosierdzia, Mater Misericordiae, jak Kościół nazywa Mnie w jednym ze swoich hymnów. Ogarniam was Moim miłosiernym spojrzeniem i jestem zawsze gotowa pomagać biednym grzesznikom. Nigdy ich nie odrzucę. Niech tylko przyjdą do Mnie. Niech się uciekną do Mojego Bolesnego, Niepokalanego Serca, a nigdy się nie rozczarują” (11 grudnia 2007 r.). W zapiskach z 3 stycznia 2008 r. Pan Jezus wzywa nas do tego, byśmy mieli odwagę formować się w szkole Maryi: „Słuchaj Jej głosu, tak jak słuchasz Mojego. Ona będzie z tobą rozmawiać. Będzie cię nauczać, będzie ci doradzać i poprowadzi cię po ścieżce świętości, którą dla ciebie przygotowałem. Moja Matka jest bardzo blisko ciebie. Doceniaj Jej obecność w swoim życiu”. Pozwól się kształtować Każdy, kto ma odwagę „wziąć Maryję do siebie”, może przyjąć Jej słowa jako zaadresowane do siebie: „Cieszę się, że chcesz naśladować Mojego syna, św. Jana, zapraszając Mnie do swego domu, odsłaniając przede Mną każdy zakamarek swojego życia. W ten sposób pozwalasz Mi cię kształtować, a także pozwalasz Mi działać z tobą i przez ciebie. Moja obecność i Moje działanie objawiają się w łagodności, w pokoju i w miłosierdziu. Chcę, abyś upodobnił się do Mnie duchowo, tak jak Mój Jezus był podobny do Mnie fizycznie. Jezus, patrząc na Mnie, widział doskonałe odbicie wszystkich przymiotów i cnót swojego Serca. Ja, patrząc na ciebie, chcę ujrzeć Moje Niepokalane Serce odzwierciedlone w twoim. Chcę ofiarować tobie i wszystkim Moim synom kapłanom cnoty Mojego Serca. Umożliwia Mi to twój akt zawierzenia się Mojemu Sercu. […] Mój Syn dał mi władzę oddziaływania na serca kapłanów. Przemienię, oczyszczę i uświęcę serce każdego kapłana, który Mi się zawierzył. Do Mnie należy przemiana ich dusz i ich oczyszczenie. […] Jeśli któryś z nich jeszcze w tym ziemskim życiu chciałby wznieść się ku chwale niebiańskiej liturgii nieustannie sprawowanej przez Mojego Syna przed Obliczem Ojca, niech tylko przybliży się do Mnie. Wprowadzę go na drogę do tajemnic nieba. Nauczę go czci, milczenia i głębokiej adoracji tak właściwych dla tego, kto został powołany do służby przy ołtarzu Mojego Syna i na Jego miejsce” (10 grudnia 2007 r.). Zaufaj bezgranicznie Mojej Niepokalanej Matce „Miej bezgraniczne zaufanie do Mojej Niepokalanej Matki” – mówi Jezus. „Ona nieustannie wyciąga nad Kościołem swe dłonie, by rozlewać łaski w obfitości, przede wszystkim dla Moich kapłanów, a przez nich – dla wszystkich dusz. Wzywaj Ją jako Pośredniczkę wszelkich łask. Ty i wszyscy Moi kapłani jesteście wezwani do udziału w Jej pośrednictwie, tak jak sakramentalnie uczestniczycie w Moim” (1 lutego 2008 r.). „Mów często o Jej pośrednictwie. Ta prawda jest kluczem do świętości dla ciebie i dla wielu innych dusz. Zaufaj dobroci Serca Mojej Matki. Wiedz, że Jej spojrzenie zawsze na tobie spoczywa, a Jej płaszcz chroni cię jak tarcza. Ona troszczy się o każdy szczegół twojego życia. Zaradza twoim potrzebom. Nie jest obojętna na twoje cierpienie, a to dlatego, że dałem Jej Serce zdolne do bycia Matką całego Mojego Mistycznego Ciała – każdego z jego członków, od największego do najmniejszego” (3 stycznia 2008 r.). Na czym ma polegać nasze zaufanie do Maryi? Wyjaśnia nam to Ona sama: „Ucz się zaufania do Mnie. […] Zwracaj się do Mnie w każdej potrzebie, wielkiej czy małej. Zaufaj, że ułożę wszystko na twoją korzyść oraz na chwałę Mojego Boskiego Syna. Dziel ze Mną swoje życie. Zawierzaj Mi swoje problemy, zmartwienia i obawy. Kiedy jesteś w jakiejkolwiek potrzebie, duchowej czy doczesnej, zwracaj się do Mnie. Jestem twoją Matką Nieustającej Pomocy. Jestem Pośredniczką wszelkich łask. […] Serce Mojego Syna jest niewyczerpalnym skarbcem, a Ja jestem jego strażniczką. Niech ten, kto z niego czegoś pragnie, przyjdzie do Mnie, a Ja to dla niego uzyskam i osobiście mu przekażę. Poświęć Mi samego siebie” (6 lutego 2008 r.). Zawsze módl się na różańcu „Drogi bracie, ukochany przyjacielu i kapłanie Mojego Serca” – tymi słowami rozpoczyna się fragment z 1 lutego 2008 r., w którym Pan Jezus wyjawia sekret relacji z Maryją: „Przywiąż się mocno do Mojej Matki za pomocą Jej różańca, a Ona nigdy cię nie opuści. Przyzywaj Ją w każdej swojej potrzebie, wielkiej czy małej, duszy czy ciała, a zrozumiesz, że Ona naprawdę jest twoją Matką Nieustającej Pomocy”. Jezus nie tylko wielokrotnie namawia nas do odmawiania różańca, ale i apeluje o wierność tej modlitwie, gdy przychodzą trudności, i zachęca do nieporzucania jej pod żadnym pozorem: „Módl się za pomocą różańca […], rób to nawet wtedy, gdy czujesz, że twoja modlitwa jest pusta czy mechaniczna, czy gdy jesteś nękany rozproszeniami. Twoja decyzja, by się modlić, raduje Moje Najświętsze Serce oraz Niepokalane Serce Mojej Matki” (8 grudnia 2007 r.). „Nie porzucaj modlitwy różańcowej; ona cię z Nią wiąże. Nie zaniedbuj […] innych aktów miłości do Niej. […] Te wszystkie skromne środki mają ogromną wartość w naszych oczach” (3 stycznia 2008 r.). Jakie są owoce i dobrodziejstwa tej modlitwy? Ukazują nam je słowa zapisane przez mnicha w dniu 11 grudnia 2007 r.: „Wytrwaj w modlitwie do Mnie, Mój umiłowany synu. Trzymaj się mocno Mojego różańca i strzeż się każdej sztuczki Złego, który próbuje zniechęcić cię do niego. Mój różaniec jest twoim kołem ratunkowym i twoją bronią w walce przeciw siłom zła. Jest twoim lekarstwem i pociechą. Czy nie dostrzegasz, jak różaniec cię wzmocnił? Czy nie doświadczyłeś mocy jego uzdrowienia i innych jego dobrodziejstw? Módl się Moim różańcem i nauczaj innych tego samego. Będę błogosławić twoje głoszenie słowa Bożego i twoje pisanie. Dam ci łaskę poruszania serc i zdobywania ich dla Mnie, zwłaszcza Moich kapłanów. […] Proszę dusze o niewiele, a dużo daję. To Mój sposób działania. Taki jest też sposób działania Mojego Syna. Tak, nasze Serca wzruszają się nawet najmniejszymi oznakami miłości, a nasza odpowiedź na nią przewyższa najśmielsze wyobrażenia. Błogosławimy tobie i tym, których polecasz naszym Sercom”. Pragnij matczynej bliskości Maryi „Kochaj Moją Matkę jak swoją i bądź Jej poddany jak swojej Królowej. Uciekaj się do Niej w każdej potrzebie ciała i duszy. Nic nie jest dla Niej zbyt małe. Nic nie jest dla Niej zbyt wielkie. Jej wzrok spoczywa na tobie, a Jej Serce jest gotowe w każdej chwili pospieszyć ci z pomocą” (31 stycznia 2007 r.) – zapewnia nas Pan Jezus. Niewątpliwie, łaska doświadczenia obecności Maryi w naszym codziennym życiu jest jedną z najpiękniejszych łask, jakie możemy otrzymać. Nie jest ona zarezerwowana jedynie dla wybranych, lecz dla tych, którzy całym sercem jej potrzebują. Maryja pragnie intymnej relacji z każdym z nas, szczególnie z każdym swoim synem kapłanem. Prosi: „Żyj w świętej intymności ze Mną. Dziel wszystko ze Mną. Ani ty, ani żaden inny kapłan nie musicie być samotni. Moje Serce jest otwarte dla wszystkich Moich synów kapłanów, a tym, którzy Mnie o to poproszą, nie odmówię łaski życia w wyjątkowej intymności ze Mną oraz udziału w wyjątkowej łasce danej św. Józefowi i św. Janowi” (5 lutego 2008 r.). W jakiejkolwiek sytuacji jesteśmy, jakiekolwiek meandry życiowej wędrówki za nami, pozwólmy, by miłość Matki ogarnęła każdego z nas. Książka In sinu Jesu. Kiedy serce mówi do serca w sklepie Miłujcie się! Modlitewnik In sinu Jesu w sklepie Miłujcie się! Rozważania In sinu Jesu w sklepie Miłujcie się!
Status Ciepło-Zimniaka może wahać się pomiędzy byciem byłym lub aktualnym chłopakiem, ale jedno jest pewne: to zawsze jest czyjś przyszły były. Nie może bez ciebie żyć, ale ma dziewczynę. To po prostu niekończąca się opowieść o mężczyźnie, który nie może się zdecydować, i o dziewczynie, która siedzi i czeka na niego jak piesek na ganku czekający na pana. Kiedy pan otwiera drzwi, ona merda ogonkiem i radośnie wbiega do domu. Ale to tylko kwestia czasu, kiedy pan zwinie gazetę w rulon i wygoni pieska z powrotem na zewnątrz. Głównym problemem Ciepło-Zimniaka jest podejmowanie decyzji, bo podoba mu się kilka kobiet naraz. Będzie szalał za tobą... gdy tylko przestanie zajmować się tą drugą. Aby zdobyć jego miłość, kobieta czasem już po zerwaniu pozwala mu na coś więcej, mając nadzieję, że rozpali to w nim płomień i pokaże, co stracił. Jednakże próby te zawsze spełzają na niczym, bo tak naprawdę jedyne, o czym kobieta mu w ten sposób przypomina, to główny powód, dla którego on nie chce się z nią związać: dziewczyna się nie szanuje. Kobieta, która jest w związku z Ciepło-Zimniakiem, przypomina kogoś, kto wszedł w obrotowe drzwi i teraz nie potrafi z nich wyjść. O, jestem w środku! O, jestem na zewnątrz! Historia tego związku jest tak burzliwa, że wszystkim znajomym kręci się od tego w głowie. Podczas gdy próbują połapać się w jej ciągle zmieniającym się statusie, dziewczyna daje z siebie wszystko, żeby nie zauważać tego powtarzającego się wzoru niestabilności. Na szczęście, Ciepło-Zimniaków łatwo namierzyć. Zazwyczaj ciągną oni relację opartą na fizyczności i ani myślą o składaniu jasnych deklaracji. Jeśli ktoś zapyta kobietę, czy są razem, odpowie tylko: „To skomplikowane”. Ponieważ on jest niedojrzały, a ona — zauroczona i zdesperowana, mężczyzna nie jest w stanie zainteresować się nią na dłużej. Zamiast się z nią związać, co oznaczałoby prawdziwą miłość, pozostawia ją w zawieszeniu. Każda kobieta, która wiąże się (lub próbuje to zrobić) z takim chłopakiem, sama nie jest gotowa na związek, bez względu na to, jak bardzo tego chce. Kobiety, które pozwalają się uwieść Ciepło-Zimniakom, to często specjalistki od zaprzeczania. Pewna dziewczyna napisała do mnie maila, w którym zwierza się ze swojego dylematu: „Ja i mój wybranek jesteśmy dla siebie jak dwie połówki jabłka i pozostaniemy nierozłączni do śmierci. Czemu on boi się zaakceptować status naszego związku i ciągle szuka przelotnych przygód, gdzie tylko może?”. On nie boi się ich statusu. Wie, jaki mają status, i dobrze mu z tym. To ona boi się zaakceptować rzeczywisty charakter ich relacji. On nie chce się z nią wiązać. Tak wygląda ich status, a prawda boli. Dziewczyna może się zastanawiać: Po co mu te wszystkie inne dziewczyny? Czy ja mu nie wystarczam? Czy coś jest ze mną nie tak, skoro on woli być z nimi? Chce mu wierzyć, gdy on mówi, że „są sobie pisani”, ale skoro ich los został już przesądzony, to po co migdali się z innymi dziewczynami w międzyczasie? Właściwie jego zachowanie mówi: Ja tu sobie jeszcze poużywam z innymi kobietami, a ty na mnie poczekaj. Jak już z nimi skończę, zakocham się w tobie na zabój. Jasne. Mężczyźni to proste stworzenia. Jeśli chcemy być z daną kobietą, to z nią będziemy. Koniec pieśni. Jeśli będziemy zmuszeni szturmować zamek i zabić smoka, żeby zdobyć jej serce, zrobimy to. Kobiety często mnożą usprawiedliwienia dla chłopaka, który nie chce się zaangażować. Na przykład: „On jest teraz naprawdę zajęty. Nie jest jeszcze gotowy na łatkę związku. Boi się zaangażować. Ma teraz tyle stresów”, i tak dalej. Wszystkie te wymówki to mechanizmy, które dziewczyna uruchamia, żeby nie spojrzeć prawdzie w oczy: on nie jest nią zainteresowany. Wymówki tego typu to po prostu próby mydlenia sobie oczu. Kiedy mężczyzna naprawdę kocha kobietę, ona nie musi go błagać, żeby się z nią związał. Związałby się z nią, nawet gdyby mieszkała na księżycu. Pamiętasz, jak w wieku piętnastu lat próbowałaś dać chłopakowi kosza, nie raniąc przy tym jego uczuć? „Przepraszam, nie mogę wyjść dziś wieczorem, bo myję głowę i tego... hmm... robię porządek w szufladzie ze skarpetkami”. Dość podobnie jest w związku z Ciepło-Zimniakiem. Jeśli musisz siebie przekonywać, że jemu na tobie zależy, to znaczy, że mu nie zależy. Jeśli on nigdy się z tobą nie umawia pierwszy, nie próbuj usprawiedliwiać jego decyzji. (Zauważ, że nazywam to decyzją, a nie niezdecydowaniem). Zaproszenie kobiety na randkę oznacza, że mężczyzna woli zaryzykować odrzucenie niż stracić szansę na to, by z tą kobietą być. Jeśli chłopak nigdy nie prosi cię o spotkanie, to nie ma wątpliwości, że nie czuje do ciebie „tego czegoś”. Jasne, zdarza się, że kobieta nam się podoba, a jednak nigdy się z nią nie umówimy. Ale jeśli przyjaźń się rozwija i pojawia się okazja do zbudowania związku, chłopak, który chce być z daną dziewczyną, nie zmarnuje szansy na jasne określenie ich relacji. L ęk przed zaangażowaniem to coś, o co oskarżani są wszyscy mężczyźni. Jednak nasze umiłowanie wolności nie jest wcale większe od naszego pragnienia miłości. W życiu mężczyzny przychodzi taki moment, kiedy spotyka on kobietę, którą kocha bardziej niż swoją wolność osobistą. Potrafi wówczas zrzec się tej wolności, ponieważ wolność istnieje po to, aby ją poświęcić w miłości. Nie musisz żebrać o jego zainteresowanie. Zamiast podawać mężczyźnie wszystko jak na talerzu, spraw, żeby zawalczył o twoje serce. Jeśli on ci się podoba, utrzymuj z nim przyjacielskie relacje, a to, że jesteś nim zainteresowana, z czasem stanie się dla niego jasne. Jeśli mu się podobasz, nie będzie miał problemu z odczytaniem twoich subtelnych sygnałów. Jeśli uczucie nie jest odwzajemnione, mogłabyś nawet chodzić przed nim z wielkim transparentem, a on i tak nic by nie zauważył. Uganianie się za Ciepło-Zimniakiem nie pozostaje bez konsekwencji dla kobiecego serca. Napisała do mnie kiedyś pewna dziewczyna: Jednego dnia spędzamy ze sobą czas i wszystko jest fajnie, pięknie, a na drugi dzień mam ochotę mu nawrzucać i rozryczeć się przed nim. Wiem, że zasługuję na coś lepszego, ale on po prostu znaczy dla mnie tak wiele od tak dawna, że to wszystko jest bardzo trudne. Mam już tylko dosyć tych jego gierek, w które ze mną gra, i nie zniosę tego dłużej. To tak jakby mówił: „Nie, Emily1, nie możesz sobie pójść i być z kimś innym. Chcę tylko, żebyś mnie chciała, nawet jeśli ja sam już cię nie chcę”. Miłość rozkwita tam, gdzie jest zaangażowanie. Nie marnuj więc kolejnych lat swojego życia, ciągnąc coś, co istnieje tylko w twojej wyobraźni. Trudno się słucha takich rad, ale ich ignorowanie może skończyć się jeszcze większym cierpieniem. Zresztą, czy naprawdę chcesz spędzić swoje życie z mężczyzną, który jest zbyt bierny i tchórzliwy, żeby się z tobą umówić? Ponieważ Ciepło-Zimniak jest niedojrzały i niezdecydowany, jedyne, co ci zaproponuje, to niestabilność emocjonalną. Chłopak tego typu nie zasługuje na dziewczynę, a co dopiero na kilka kobiet. Jeśli spróbujesz to wszystko zakończyć, a on uderzy w sentymentalne tony i zaleje się łzami, nie daj się nabrać i nie miej nadziei, że tym razem to na poważnie. Trzymaj się od niego z daleka i nie daj mu tej satysfakcji z ponownego zerwania z tobą. Zasługujesz na coś lepszego. Czego jestem pewien, to tego, że im bardziej będziesz się od niego odsuwać, tym bardziej on będzie chciał cię mieć z powrotem. Natomiast im mocniej będziesz się go trzymała, tym mniejsze będzie jego zainteresowanie. To beznadziejny przypadek. Przeanalizuj ten mechanizm i zrozum, że to nie ty stanowisz tu problem, ale on. Może cię kusić, aby cierpliwie na niego czekać, z nadzieją, że zacznie się koło ciebie kręcić. Nie rób tego. On nie wie, jak cię kochać. I broń Boże nie myśl, że może po prostu ciebie nie da się kochać. To on nie ma pojęcia, czym jest miłość. Odnosząc się do swoich częstych doświadczeń w umawianiu się z takimi mężczyznami, pewna kobieta stwierdziła: Kiedy jesteśmy z niewłaściwym mężczyzną i widzimy wyraźnie, że nie ma on tych zalet, których szukamy u partnera, chętnie go w nich wyręczamy. Zapełniamy te luki, zamiast uświadomić sobie, że z nim w ogóle jest coś nie tak... Do mnie to w końcu dotarło... cały czas zamartwiałam się, dlaczego mu się nie podobam, a zapomniałam zapytać siebie, czy on mi się podoba, czy nie2. Zamiast cierpliwie czekać na niezdecydowanego chłopaka, uświadom sobie, że o wiele lepiej nawiązać relację z kimś, kto wręcz nie będzie mógł się doczekać, żeby się z tobą związać. Nie siedź i nie czekaj na Ciepło-Zimniaka z nadzieją, że w końcu cię zechce. Odejdź, a on niech sobie marzy o tym, żeby na ciebie zasłużyć! Bądź odważna. Miłość czeka. opr. ab/ab 1 Imiona i szczegóły dotyczące osób cytowanych w tej książce zostały zmienione, aby chronić ich prywatność. 2 L. Rubisch, cyt. za: I. Kerner, op. cit., s. 156-157.
przez wstawiennictwo bł. EdmundaModliłem się gorąco, ale nie słowami, nie myślą, tylko naprężonym uczuciem całego Bogu i nie przestawaj gorąco się modlić, aby Duch Święty zawsze coraz bardziej oświecał Cię o świętej Woli przeżywając swoja wiarę z takim samym zapałem przekazywał ja innym. W okolicy był znany jako „serdecznie dobry człowiek”, który nie tylko czynił dobro materialne, ale był przede wszystkim człowiekiem modlitwy. Gdzie ktoś chorował on zawsze modlił się z tą osoba oraz zachęcał rodzinę do modlitwy. Był wierny sakramentom świętym dlatego też zachęcał innych do ich praktykowania. Jako człowiek świecki nie wstydził się swojej wiary. Kościoła był jego Matką, on sam troszczył się o wszystkie dzieci tego Kościoła. Był apostołem modlitwy. Dziś kiedy cieszymy się jego wyniesieniem na ołtarze ukazując jego życie oddane Bogu, bliźniemu, pragniemy rozszerzać jego kult. On stał się wielkim czcicielem Eucharystii i Matki Bożej, orędownikiem rodzin, wychowawca dzieci i młodzieży. Dla wielu jest wzorem chrześcijanina wiernego wartościom, cierpliwego w cierpieniach. Staje się wzorem zaufania Opatrzności Bożej i Zawierzenia Miłosierdziu wstawiennictwo bł. Edmunda Bojanowskiego pomaga nam w szukaniu woli Bożej, wypełnianiu jej z oddaniem. Niech jego nieustanne towarzyszenie innym w modlitwie staje się dla nas inspiracją do modlitwy przez jego dzieckaBłogosławiony Edmundzie proszę Cię, bądź ze mną dziś przez cały blisko Boga wciąż mnie ucz, bo to najlepszy do Boga klucz. Być dobrym dobrym dla wszystkich pomóż Cię kochać – przyrzekam Ci. Wstaw się, by Bóg wysłuchał mnie w sprawach, o które modlę się … nasz … , Zdrowaś Maryjo … , Chwała Ojcu …O uproszenie łaskBoże, Ojcze Niebieski, dawco i źródło wszelkiego dobra, proszę Cię za stawiennictwem Błogosławionego Edmunda, który całym sercem Cię miłował, w Tobie bezgranicznie pokładał nadzieję i niczego w swym życiu Ci nie odmówił, o udzielenie mi łaski ………………………………………Ufając w pośrednictwo Niepokalanej Służebnicy Pańskiej, błagam, by błogosławiony Edmund, opiekun dzieci, ubogich i chorych, stał się dla Ludu Bożego świętym orędownikiem we wszystkich jego potrzebach. nasz … , Zdrowaś Maryjo … , Chwała Ojcu …Boże, Ty powołałeś Błogosławionego Edmunda Bojanowskiego, aby stał się świeckim apostołem polskiego ludu. Wybrałeś go, aby dla wszystkich był odzwierciedleniem Chrystusowej miłości przez posługę dzieciom, ubogim i chorym. Za jego wstawiennictwem prosimy Ciebie, Boże Wszechmogący, o łaskę……………………………..Spraw, niech przykład życia bł. Edmunda, wielkiego syna polskiej ziemi, pogłębia w naszych sercach ufność i wiarę, otwierając na potrzeby nasz … , Zdrowaś Maryjo … , Chwała Ojcu …Boże, Ojcze miłosierdzia, za natchnieniem Twojej łaski bł. Edmund Bojanowski, zapatrzony w Niepokalaną Służebnicę Pańską był przedłużeniem Twego opatrznościowego działania w świecie. Za jego przyczyną prosimy Cię o wysłuchanie naszych próśb ………………………………..Spraw, najłaskawszy Ojcze, aby Kościół zaliczył go do grona swoich świętych. Uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą, a jego przykład i wstawiennictwo niech umocnią nasze serca w czynnym przekształcaniu świata w duchu Chrystusowym. nasz … , Zdrowaś Maryjo … , Chwała Ojcu …Modlitwa za dzieckoKażdy rodzic pragnie, aby jego dziecko było szczęśliwe, aby skończyło dobrą szkołę, studia, miało dobry zawód, wspaniałą rodzinę, czy też wypełniało inne powołanie. Każdy rodzic pragnie…, ale czy sam jest w stanie zapewnić to swoim „skarbom”? Szukamy znajomości u osób, które mogą jak najwięcej „załatwić”! A jest Ktoś, kto może wszystko! Na dodatek pomaga za darmo! To Bóg. Sami nie poradzimy sobie z trudnymi faktami, z wszechobecnymi zagrożeniami, jakie czyhają dziś na dzieci takimi jak: alkohol, papierosy, kradzieże, zawiść, rozboje, narkotyki, powszechnie dostępna magia i okultyzm, sekty, destrukcja z Internetu, pornografia, ideologia gender, itp. To smutna rzeczywistość, która istnieje, czy nam się to podoba czy nie. Co zatem trzeba zrobić, aby tą Bożą pomoc uzyskać? Prośmy o nią przez przyczynę bł. Edmunda Bojanowskiego – Miłośnika do rodzinnej NOWENNY w intencji dzieci, która może być odmawiana przez 9 dni, 9 tygodni lub 9 miesięcy (to pewnie wersja dla bardziej ambitnych!). W ramach Nowenny odmawiajmy Litanię do bł. Edmunda i dodajmy wezwanie na poszczególny dzień, tydzień czy Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, abyśmy mieli odwagę – w porę czy nie w porę – przyjąć każde życie. Niech wszystkie dzieci świata będą przyjmowane przez swoich rodziców jako dar i bogactwo Boga Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, abyśmy rozwijali w sobie dar wzajemnej akceptacji. Niech każde dziecko w swoim domu i rodzinie czuje się bezpieczne, kochane i Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, abyśmy umacniali w naszych dzieciach dar wiary, otrzymany na Chrzcie świętym. Pomóż nam jednoczyć nasze dzieci z Bogiem poprzez codzienną, wspólną modlitwę i przykład chrześcijańskiego Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, abyśmy pomimo różnorodnych przeszkód, umieli i chcieli zapewnić naszym dzieciom wszechstronny rozwój – fizyczny, religijny, moralny i intelektualny. 6. Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, abyśmy umieli rozpoznawać w każdym człowieku obraz Boga samego. Niech dzieci odnajdują w swoich rodzicach przykład wzajemnego szacunku i miłości, wrażliwości i delikatności, empatii i życzliwości. Niech z takim doświadczeniem wejdą w dorosłe Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, abyśmy rozwijali w naszych dzieciach postawę służby i bezinteresowności w niesieniu pomocy innym, szczególnie słabym i odrzuconym; ucz nas codziennej, pokornej służby sobie Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, abyśmy byli wolni od gniewu i nienawiści. Niech dzieci odnajdują w swoich rodzicach przykład ufnego zawierzenia Bogu, którego owocem jest wzajemna zgoda, wybaczenie i Błogosławiony Edmundzie, Miłośniku dzieci, módl się za nami, aby w swoich rodzinach dzieci uczyły się miłości do Ojczyzny. By ta miłość rodziła w nich poczucie odpowiedzialności za losy swojego kraju. Uproś im mądrość i odwagę, aby umieli bronić w życiu największych wartości, którymi są: BÓG – HONOR – otrzymanych łaskOd września 2004 roku jedenastoletni chłopiec – Krzysztof, skarżył się na bóle głowy. Początkowo pojawiały się sporadycznie, a z końcem listopada nasiliły się. Rodzice zabrali chłopca do szpitala, gdzie przeprowadzono badania. Okazało się, że ma powiększone źrenice a zapis mózgu EEG jest nieprawidłowy. Lekarze postawili diagnozę – podejrzenie guza mózgu.– Koleżanka, której mama należy do Rodziny bł. Edmunda, podsunęła mi wtedy modlitwę i książeczkę o bł. Edmundzie Bojanowskim – opowiada pani Bożena z Tarnowskich Gór, mama Krzysia. – Poinformowała mnie, że o zdrowie mojego syna modlą się siostry służebniczki z Miasteczka Śląskiego. Stworzył się krąg dobrych ludzi, którzy modlili się i dzielili nasz tygodniu przeprowadzono tomografię głowy – guza mózgu nie stwierdzono. – Modliliśmy się w rodzinie za pośrednictwem bł. Edmunda Bojanowskiego przez cały czas badań i po powrocie ze szpitala. Bóle trwały nadal – codziennie. Lekarze zalecili tabletki przeciwbólowe. Bóle ustąpiły w Święta Bożego Narodzenia, ale już po Świętach ponownie się pojawiły – wspomina mama Cuda i łaski Boże nr 7 (126), lipiec 40 lat, jestem żoną i matką czwórki dzieci. W lutym 2009 roku, po urodzeniu mojej najmłodszej córki, zaczęłam odczuwać ból lewego kolana, pojawiły się ogólne osłabienie, poty nocne, drżenie Szpitalu Onkologicznym w Gliwicach potwierdzono wcześniejszą diagnozę – nowotwór o wysokim stopniu złośliwości – osteosarcoma, czyli mięsak kości. Początkowo chciano mi wykonać rekonstrukcję kości piszczelowej i uratować nogę przed amputacją. Otrzymałam trzy cykle ciężkiej chemii. Po trzech miesiącach miałam operację, która niestety zakończyła się amputacją nogi, gdyż okazało się, że nowotwór zaatakował już kolano. Straciłam nogę, ale mogłam stracić i bardziej, że okazało się, że wcześniejsza chemia miała niski stopień skuteczności. Otrzymałam następne cykle innego rodzaju chemii. Na nowo wypadły mi włosy. Ciągle robiono mi różne badania, szczególnie prześwietlenia płuc, gdyż zagrożenie przerzutami było bardzo duże. Dwie młode osoby, które leżały ze mną w szpitalu i również chorowały na mięsaka kości, zmarły w przeciągu kilku ustawaliśmy w modlitwie – moja rodzina, siostry w klasztorze, członkowie Rodziny Bł. Edmunda, a nawet modliły się za mnie obce mi osoby. Przez cały ten trudny okres czułam pomoc “kogoś z góry” – serdecznie dobrego Człowieka. Czułam Jego działanie w dobroci innych ludzi niosących mi pomocą Fundacji uzbierałam pieniądze na dobrą protezę, a cały okres protezowania przeszedł pomyślnie. Obecnie jestem trzy lata po amputacji. Czuję się dobrze, choroba nie dała nowych przerzutów, poruszam się w protezie, normalnie funkcjonuję i opiekuję się dziećmi. Jestem przekonana, że Bóg poprzez wstawiennictwo Matki Bożej, jak i bł. Edmunda Bojanowskiego, wysłuchał naszych próśb o łaskę zdrowia, o którą prosiłam szczególnie ze względu na moje Cuda i łaski Boże nr 7 (126), lipiec wiem skąd dostałam obrazek Błogosławionego Edmunda Bojanowskiego. Z drugiej strony jest piękna modlitwa, a raczej prośba o łaski za Jego wstawiennictwem, która spodobała mi się bardzo. W tym czasie mój zięć, dobry człowiek, architekt budowlany, nagle znalazł się bez pracy. Sytuacja bez wyjścia, córka w służbie zdrowia ma nie za duży zarobek. Pomagaliśmy im jak można było, ale co dalej? Co on się narastał przez znajomych i biura pracy. Tak trwało 9 miesięcy. A ja tak się modliłam gorliwie prosząc Bł. Edmunda o pomoc. Zostałam wysłuchana, zięć ma pracę, jest P. (Kraków, r.)Moja córka i zięć 7 lat starali się o potomstwo. Czworo dzieci zmarło przed urodzeniem. Podjęli decyzję o adopcji, ale i ten okres oczekiwania się przedłużał. Modliłam się za wstawiennictwem wielu świętych. Przez okres ok. 1,5 miesiąca zaczęłam modlić się za wstawiennictwem bł. Edmunda Bojanowskiego. Miałam Jego obrazek. Ile razy Go widziałam prosiłam swoimi słowami o Jego pomoc, nawet kilka razy lipca córka i zięć otrzymali telefon z ośrodka adopcyjnego, że jest do adopcji chłopczyk 9 miesięczny. Przez 2 tyg. spotykali się z Nim, a 7 sierpnia był już razem z nimi w domu na zawsze. Będąc na pielgrzymce z naszej parafii, odwiedziliśmy muzeum, w którym pani przewodnik opowiadała cały życiorys bł. Edmunda Bojanowskiego i w tedy do mnie dotarło, że 7 sierpnia On narodził się dla nieba, a właśnie 7 sierpnia, nasz wnuczek pojawił się w naszej pisząc to świadectwo, chodzi do drugiej klasy i jest radosnym dzieckiem, a my szczęśliwymi dziadkami. Dalej modlimy się razem z Nim o rodzeństwo dla Niego, którego bardzo Panu Bogu dziękuję, że za wstawiennictwem bł. Edmunda Bojanowskiego, Serdecznie Dobrego Człowieka, wysłuchał mojej prośby. Bogu niech będą dzięki! Kraków, wrzesień 2020 r.
modlitwa o chłopaka który mi się podoba